Złapani w siatkę
- Myślisz że to taka prosta sprawa wysiąść na boisku szkolnym, złapać w siatkę zwinnego, silnego nastolatka i wywieźć go do WCRu?
- Chyba nie
- No jasne że nie. Udało im się to zrobić, ponieważ wywozili tylko takich, co albo nie potrafili spi*rdolić przed siatką, albo byli największymi głąbami z klasy i dyrektor sprzedawał ich za paczkę fajek, bo i tak nie miałby z nich pożytku.
I ci wszyscy nieudacznicy pojechali na szesnastkę. Poszli na sondy, na agrykole, podostawali stopnie, pojawiły się nowe roczniki, poligony, granica. Ale co z tego, jeżeli ich serca pompują te samą krew cywila co na własnym boisku dał złapać się w siatkę, więc nie uważam że NASZYM ZMECHOLOM BRAKUJE LUZU, KAPUJESZ?
Ps. Post ma charakter satyryczny, nie nazywamy nikogo na tym zdjęciu nieudacznikiem.
- Chyba nie
- No jasne że nie. Udało im się to zrobić, ponieważ wywozili tylko takich, co albo nie potrafili spi*rdolić przed siatką, albo byli największymi głąbami z klasy i dyrektor sprzedawał ich za paczkę fajek, bo i tak nie miałby z nich pożytku.
I ci wszyscy nieudacznicy pojechali na szesnastkę. Poszli na sondy, na agrykole, podostawali stopnie, pojawiły się nowe roczniki, poligony, granica. Ale co z tego, jeżeli ich serca pompują te samą krew cywila co na własnym boisku dał złapać się w siatkę, więc nie uważam że NASZYM ZMECHOLOM BRAKUJE LUZU, KAPUJESZ?
Ps. Post ma charakter satyryczny, nie nazywamy nikogo na tym zdjęciu nieudacznikiem.