Przewały na zakupach z radomia
Okazjonalnie Der Onet wypuszcza ciekawy artykuł. Co tu się stało w sumie?
Typ wybrał sobie za cel zarobić konkretnie na MONie, więc zmienił branże ogrodową na firme zbrojeniową. Wyłapał, że najważniejszym kryterium w przetargach dla wojska jest cena, więc pojechał już na pełnym bezczelu. W sumie to nawet mi to imponuje.
Przetarg na 12.5 tyś kompasów do wojska. Konkurencja oferowała je za 3.5 mln zł, czyli 280 zł za jednostke. Bohater historii ma jednak łeb do interesów, kupił hurtem chińskie kompasy za 5 zł i sprzedał je wojsku z kilkunastokrotną przebitką, na łączną sumę 769 tysięcy xD
Podobnie zrobił z latarkami, gdzie zrobił wielokrotną przebitkę i dalej jechał poniżej kosztów dla każdego normalnego producenta. Oczywiście oba produkty mimo narzekania żołnierzy na gówno, nie zostały wycofane i sprawdzone, bo to by wymagało wysiłku i papierologii.
Teraz wygrał przetarg na hesco, gdzie przebił wszystkich o 1.5 mln złotych oferujac 4.2mln, jego firma twierdzi że mają na tym marżę około 15 procent, a RBLOG uznał że po co do przetargu wymagać próbek produktu, lepiej dopiero przy odbiorze zamówienia robić jakiekolwiek testy.
Sam zainteresowany twierdzi, że chińska firma z którą współpracuje przygotowywała sie do tego przetargu od "niemal roku" (do przetargu który był OGŁOSZONY i przeprowadzony marzec-maj 2025) a w dokumentach do przetargu (który zakończył się 8 maja) wpisano daty wykonania testów na 17 i 23 maja tego roku.
Imponujące zagięcie czasoprzestrzeni, które oczywiście nie wzbudziło podejrzeń kogokolwiek w RBLOGu czy Inspektoracie.
Tylko nie wiadomo, czy dlatego że ktoś był ugadany, czy to na tyle częste zjawisko, że nie zrobiło na kimkolwiek wrażenia.
Typ wybrał sobie za cel zarobić konkretnie na MONie, więc zmienił branże ogrodową na firme zbrojeniową. Wyłapał, że najważniejszym kryterium w przetargach dla wojska jest cena, więc pojechał już na pełnym bezczelu. W sumie to nawet mi to imponuje.
Przetarg na 12.5 tyś kompasów do wojska. Konkurencja oferowała je za 3.5 mln zł, czyli 280 zł za jednostke. Bohater historii ma jednak łeb do interesów, kupił hurtem chińskie kompasy za 5 zł i sprzedał je wojsku z kilkunastokrotną przebitką, na łączną sumę 769 tysięcy xD
Podobnie zrobił z latarkami, gdzie zrobił wielokrotną przebitkę i dalej jechał poniżej kosztów dla każdego normalnego producenta. Oczywiście oba produkty mimo narzekania żołnierzy na gówno, nie zostały wycofane i sprawdzone, bo to by wymagało wysiłku i papierologii.
Teraz wygrał przetarg na hesco, gdzie przebił wszystkich o 1.5 mln złotych oferujac 4.2mln, jego firma twierdzi że mają na tym marżę około 15 procent, a RBLOG uznał że po co do przetargu wymagać próbek produktu, lepiej dopiero przy odbiorze zamówienia robić jakiekolwiek testy.
Sam zainteresowany twierdzi, że chińska firma z którą współpracuje przygotowywała sie do tego przetargu od "niemal roku" (do przetargu który był OGŁOSZONY i przeprowadzony marzec-maj 2025) a w dokumentach do przetargu (który zakończył się 8 maja) wpisano daty wykonania testów na 17 i 23 maja tego roku.
Imponujące zagięcie czasoprzestrzeni, które oczywiście nie wzbudziło podejrzeń kogokolwiek w RBLOGu czy Inspektoracie.
Tylko nie wiadomo, czy dlatego że ktoś był ugadany, czy to na tyle częste zjawisko, że nie zrobiło na kimkolwiek wrażenia.