Bechatkowe

Mental Kałasznikowa

Autor: Fernix
Do wiadomości Pana Generała - zdjęcie jest teraz z granicy. Wykonane w okolicznościach szykowania sie na pasek.
Jak widać, wojsko wyciągnęło wnioski z kandahar które były tylko XL i XXL więc teraz zakupiono głównie M i L przewidziane na krasnale bojowe.

Kamza jest dobrze dopasowana, po prostu żołnierz jest Męskim Mężczyzną z normalną krzepą i wzrostem.
A pan generał oczywiście pominął fakt, że żołnierz na zdj MA swoją kamizelke, dopasowaną pod siebie, tylko poszedł zakaz prywaty na nowym turnusie.

Już kiedyś zrobiliśmy post o bezsensowności kupowania samych plate carrierów na nowoczesne pole walki. Na UKR przekonali się o tym sami i prymat wiodą kamizelki modułowe oraz oblepianie się miękką balistyką.
Też taką mamy, ale do KWM 02 kołnierze i boki leżały na magazynach, a rękawy i nogawki to tylko na materiałach promocyjnych żołnierz mógł obejrzeć.

Mentalem za noszeniem plate carrierow, chest rigów, pasoszelek i innych cudów ch*jów dzikich węży jest to, że żołnierz może w nich szybciej maszerować, szybciej zerwać kontakt, dłużej iść i ma więcej siły na wykonanie zadania. Tylko to jest mentalność rodem z WS które jako jedne z kilku w WP może sobie pozwolić na taką sytuacje.

Zmechole nie będą się desantować ze śmigła 30km od Białegostoku, przemieszczać się się do niego z buta unikając wykrycia/eliminując patrole, a potem niczym w scenach z splinter cell'a czy innego hitmana niszczyć cel i dzida do exfilu 10 km dalej.
Nie będą też przez cały dzień skrycie podchodzić pod bazę wroga i prowadzić obserwacji przez kilka dni.

Zmechol będzie siedział w tym Białymstoku tygodniami zanim go ktoś zrotuje, codziennie będą wokół niego latały odłamki przed którymi NIE UCIEKNIE, a jak widzimy na froncie ukraińskim w takich warunkach możliwość casevacu, medevacu czy nawet profesjonalnej pomocy medycznej na froncie (która jest potrzebna jak ci odłamki potną podbrzusze albo kończyny) jest często znikoma, i żołnierze muszą się opatrywać sami czym mają. A plecak medyka w takich warunkach nie zostanie pełny na długo.

To jest właśnie pokłosie misyjnej mentalności: po latach strzelania się z ciapakami, gdzie za najbardziej intensywną walkę uchodzą takie Karbale (które na ukr są codziennymi potyczkami), ludzie którzy wtedy siedzieli w sztabie i czytali meldunki o kontakcie z przeciwnikiem, są teraz na górze i podejmują decyzje w oparciu o swoje doświadczenia 'ze wojny'.

Problem jest taki, że ani PKW Irak, ani PKW Afganistan, ani Liban czy piekło PKW Rumunii nowoczesnymi wojnami nie były. Operowaliśmy w sytuacjach całkowitej dominacji powietrznej, artyleryjskiej, bez wrogich sił pancernych, zmechanizowanych, dronów, obserwacji satelitarnej czy zaawansowanych pocisków manewrowych.

W rezultacie, doświadczenie wojenne z PKW ma jakąkolwiek wartość jedynie na szczeblu sekcja/pluton, a i tak trzeba je rozszerzyć o drony czy możliwość pojawienia się innych efektorów, jednak sam schemat walki jest dosyć podobny.
Na szczeblu strategicznym czy planowania ruchów wojsk, różnice są tak ogromne jak między wczesną pierwszą i drugą wojną światową.

Czas misji się skończył mili państwo. Nasz następny przeciwnik nie będzie się strzelał w zasadzce z plutonem na MRAPach i starał uciec do wioski albo jaskini zanim coś przyleci i zrobi BRRRT. On pi*rdolnie salwe gradem (który natychmiast się zawinie by nie dostać w ryj od ognia kontrbateryjnego) wleci dronem albo j*bnie z czołgu 1.5 km dalej i tyle.

Ta mityczna 'mobilność' żołnierza to jest fajna dla WS, spadaków czy innego rozpo. Zmech (a nawet WOTy) który będzie obsadzał linie frontu potrzebują czegoś, co uchroni ich od śmierci albo amputacji bo dostali odłamkami w noge i nie miał ich kto/czym opatrzyć przez parę dni.

A co do szkoleń: kto będzie szkolił żołnierzy i kadrę instruktorską, eksperci z AWL, którzy robią instruktaże z żołnierzem w piżamie ze składania łóżka i capstrzyku przy ujemnej temperaturze?

Czy może fachowcy z SPWL po rocznej podoficerce DZSW, którzy żołnierzy kształcących się na podoficerów, mających wieloletnie doświadczenie traktują jak zwierzęta i potrafią z rękami w kieszeni, opierając się o ścianę J*BAĆ żołnierza za to, że ma ręce w kieszeni?
Bechatka