Inne

Kwestia WFu

Autor: Fernix
Jak zawsze przy takich postach, po publikacji pierwszego pojawiły się nowe wątki w sprawie.

Dalej jestem gorącym zwolennikiem gnębienia grubasków w wojsku, ale... no właśnie, zgłaszają się żołnierze, że jednak nie zastosowano do końca zdroworozsądkowych kryteriów do j*bania.

Wpadł nam w ręce wydruk z rozkazu (zamieszczony niżej) na który powołuje się ten z poprzedniego postu. Jest to dobrze ułożone i przemyślane - żołnierze na długotrwałych zwolnieniach nie są prześladowani, ludzie którzy z takiego czy innego powodu nie byli w innym terminie nie są gnębieni do czasu 'poprawki'.

Rozkaz z Flotylli również mówi dosyć jasno, że gnębienie zaczynamy od listopada 2025 do marca 2026, po tym jak wszyscy co mają w dupie WF już nie zdali i nie mieli zwolnienia na cały okres prowadzenia egzaminów z WFu.
Daje to szanse wszystkim co się otarli o sukces na poprawienie formy do kolejnych terminów, żołnierze którzy z takiego czy innego powodu nie mogli, mają czas bez prześladowania na które jeszcze nie zasłużyli.

Tymczasem stary się rozpędził i włączył gnębienie parę miesięcy przed czasem, oraz wszystkich równo, nawet jak nie powinni być męczeni. Lekki falstart.

Niestety, dostało się w dupe żołnierzom na dłuższych zwolnieniach, którzy mają całą historię urazu udokumentowaną i nie mogą podejść do WFu w tym roku, a dotychczas zawsze bez problemów zdawali - zabieranie im kilku godzin tygodniowo jest bez sensu. Podobnie dostali w dupe żołnierze na krótkich zwolnieniach które wygasną zaraz, lub wygasły po pierwszym terminie.
Myślą przewodnią było pewnie uwalenie cwaniaczków co sobie na szybko zwolnienie ogarnęły, ale cwaniaczki co na każdy termin wezmą L4 na kilka dni będą i tak dojechane od listopada zgodnie założeniem. Nie każdy na zwolnieniu kantuje.

Ogólnie pomysł fajny, wykonanie trochę gorsze - stary na dywizjonie się rozpędził i wrzucił wszystkich do jednego worka, ale z wystarczy że lekko poprawi się rozkaz - wykreśli się z listy osoby, które nie powinny się tam znaleźć, nie będzie się gnębić kadry z tymi wykładami czy indywidualnym nadzorowaniem swojego żołnierza (można rozpisać dyżury do pilnowania ożywionej słoniny) bo obecna forma w rozkazie to mocna nadinterpretacja tego 'zobowiązać wszystkich przełożonych', oraz dać wszystkim chętnym szanse na poprawę czy uczciwe podejście do WFu zanim zaczniemy prześladowania.
Bechatka