MON

Koncepcje prawne w 14zbot vol. 2

Autor: Fernix
Ciąg dalszy historii z 14ZBOT!

Jeden z żołnierzy wyj*banych z przez Piotra S. popełniła największą zbrodnie jaką żołnierz wojska polskiego może popełnić.

Postanowiła się postawić i założyć sprawę w sądzie administracyjnym, gdzie zaskarżyła genialną twórczość prawną zarówno brygady jak i DWOTu. Zajęło to pare miesięcy, ale sąd uznał w wyroku, że art. 122 ust. 1 UOOO jednak istnieje, ma moc i pozwala na zaskarżenie decyzji o zwolnieniu ze służby.

Sądowi wyszło też z wyroku NSA, że jeżeli jest oznaczenie organu, wskazany adresat, rozstrzygnięcie sprawy i podpis starego, to jest to decyzja administracyjna.
Uznali też, że rozkaz dzienny 'nie służy do rozstrzygania w sprawie zwolnienia z TSW', a wpisanie do niego decyzji o zwolnieniu nie zmienia faktu, że powinno to być w personalnym, oraz nie odbiera żołnierzowi prawa odwołania się od decyzji zgodnie z KPA, a zmiana nazwy aktu nie jest wytrychem który sprawia że decyzja administracyjna magicznie przestaje nią być.

No dobra, ale co to wszystko znaczy?

Znaczy to tyle, że Sąd Administracyjny uwalił główną linie obrony DWOTowi i 14ZBOT oraz wydał polecenie ponownego rozpatrzenia sprawy, tym razem bez udawania że nie można się odwoływać od wyrzucenia z WOTu.

Co z tego wyjdzie? Zobaczymy, DWOT już podobno wniósł skargę kasacyjną w której generalnie ze wszystkim się nie zgadza. Cała ta sprawa pokazuje jak bardzo na kolanie napisano UOOO, skoro zwykła kwestia zwolnienia wociaka może tworzyć takie wątpliwości prawne.
Najważniejsze co z tego wyjdzie po zakończeniu sprawy, to jednolity kazus prawny który określi czy TSW zasługuje na jakąkolwiek ochronę prawną przed widzimisię starego, czy jest na śmieciówce.

No ale wiem, że nie jesteście tutaj dla analiz prawnych, więc powiem wam co w tzw. międzyczasie robiła brygada.

Standardowo rozpoczęto szukanie ch*ja do dupy. Skoro jeden z wywalonych żołnierzy postanowił się postawić, to należy docisnąć imadłem aż puści.

Zgłosiło się paru żołnierzy z 141 batalionu którzy twierdzą, że zarówno podwładni oraz byli już żołnierze mieli rozmowy z wysłannikami z brygady.
Jakby to powiedzieć, było MOCNO sugerowane, czy aby NA PEWNO st. kpr. (która założyła sprawę w sądzie) się nad nimi nie znęcała, nie gnębiła ich i czy może jednak na pewno nie prześladowała albo chociaż wyzywała. Gdy byli podwładni przeczyli, to padały pytania, czy naprawdę, czy BOJĄ SIĘ (xD) cokolwiek powiedzieć, a gdy dalej przeczyli, to dzwonili do nich w domu, aby porozmawiać "bo na jednostce mogli się bać" xD

No normalnie to jakieś żeńskie wcielenie kaprala wojtyły (co srał żołnierzom do hełmów) musi być, wszyscy się boją cokolwiek powiedzieć, każdy ucieka wzrokiem i po 21:37 barykaduje drzwi bo kapsel będzie krążyć wieczorami i z bagnetem przy szyi przesłuchiwać ich, czy czegoś nie wygadali.

Tak było, nie zmyślam.

Bo to na pewno nie jest tak, że w różnych jednostkach trafia się taka j*bana patologia udająca dowodzenie, która po prostu próbuje preparować dokumenty i zeznania przeciwko żołnierzom którzy ośmielą się nie zgodzić z najwyższym aktem prawnym w WP jakim jest 'ma tak być i ch*j' dowódcy.

No co to to nie. To byłby już art. 245 i 270 KK.

Nie mówię że wszyscy, nie mówię że wszędzie, ale takie akcje nie są rzadkością.

Jak np. na pomorzu pewnemu oficerowi próbowali przybić absurdalne szkody w mieniu by go udupić.
(będzie chciał to się odezwie w komentarzach i opowie gawiedzi jaką miał zabawę w sądzie)

Albo u mnie, gdy jeden z żołnierzy miał konflikt prawny z jednostką, także nie było żadnego przesłuchiwania kolegów jak na j*banym gestapo i pytania czy aby NA PEWNO nie kradnie niczego z magazynu, nie było też pomysłów by wrzucić mu na garb uszkodzony/zdekompletowany sprzęt, by później go uj*bać.

No oczywiście, że nic z wymienionych rzeczy nie robili u mnie i w innych jednostkach. Takie pomysły to tylko w januszeksach, a nie wśród bardzo honorowych i krystalicznie czystych oficerów Wojska Polskiego.

JMON

Edit: znowu to, że kobieta żołnierz, jest bez znaczenia dla sprawy - walka z dysmózgią i spi*rdoleniem betonowym ma priorytet.
Bechatka