Koncepcje prawne w 14zbot
No dobra, zapinajcie pasy bo spłynęło tło i kwity tej historii (są jeszcze dobre dusze w monie wynoszące dokumenty).
Mimo wszystko, musze przyznać że prawnik 14ZBOT to jednak ma k*rwa łeb, bo takiego majstersztyku betoniarsko-prawnego to jeszcze nie widziałem, ale to za chwile.
Pan Pułkownik postanowił pewnego dnia bezceremonialnie wyj*bać 3 żołnierzy (z czego minimum jeden z nich wzorowa opinia, kilkanaście pochwał, kilkanaście urlopów nagrodowych, nagrody pieniężne itd) w oparciu o swoje własne przekonanie że ci żołnierze 'rażąco uchybiali podstawowym zasadom zachowania naruszając godność i honor żołnierza, nadto nie licując z powagą służby' czyli art. 128 ust. 2 pkt 6.
Co to znaczy? Jakie zachowanie pod to podciągnęli? Nie wie w sumie nikt, bo inne wyjaśnienie nie zostało oficjalnie przestawione. Doniesiono nam, że RZEKOMO poszło o jakieś zdjęcie z alkoholem na którym była puszka od piwa w izbie żołnierskiej, oczywiście żołnierze nie dostali zdjęcia aby się zapoznać czy możliwości by jakkolwiek się wytłumaczyć.
Z puszką w ręku ich nikt nie złapał, nie było żadnego dmuchania, nie wiadomo czy była pełna, czy pusta i czy to ich puszka - w izbach żołnierzy u wociaków nie raz po tygodniu z potrafi wyskoczyć z szuflady czy łóżka pusta flaszka kogoś z rotacji albo kursu, a na zdjęciu jednego z tych żołnierzy miało nawet nie być. Nie ma to dużego znaczenia dla głównego wątku, po prostu daje wam kontekst do sytuacji.
Na marginesie, co najmniej 2 z 3 zwolnionych żołnierzy miało być na tzw. stałym powołaniu i mieszkali na terenie jednostki. Znowu, według doniesień Piotr S. miał być wrogo nastawiony do takich ludzi i aktywnie walczyć aby tylko zawodowi byli codziennie. Bo to wcale nie rozpi*rdala funkcjonowania kompanii gdy jest dowódca i 6 ludzi pod nim. Ale tak jak z kwestią alkoholu - nie ma to większego znaczenia dla sprawy.
Po rozmowie miała zapaść decyzja o zwolnieniu żołnierzy i następnego dnia ukazał się stosowny punkt w rozkazie... no i właśnie tutaj zaczyna się czwarta gęstość.
No bo jak to zrobić, aby legalnie wywalić żołnierza bez podstawy, bez dowodów, bez możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, bez postępowania dyscyplinarnego i bez możliwości odwołania?
Niemożliwe? Ha, w 14ZBOT nie ma takiego słowa.
Wystarczy... wpisać zwolnienie żołnierza do rozkazu dziennego zamiast personalnego.
W przeciwieństwie do zawodowych, zwolnienie TSW do cywila nie jest jakkolwiek ujęte w UOOO. ŻZ ma wyraźnie napisane że jego zwolnienie do cywila ma być w rozkazie personalnym, o niezawodowych nie ma takiej wzmianki.
Dlaczego to jest takie sprytne? Dlatego, że rozkaz dzienny w myśl przepisów nie jest decyzją administracyjną i nie można się od niego odwołać.
A to że takie rzeczy OGÓLNIE są w personalnym? No bywa, dla TSW nie ma przepisu który to nakazuje, więc 'można' w dziennym. Nie wiesz jak się odwołać, bo nie muszą pisać żadnego uzasadnienia, po prostu wklepują 'zachowania naruszające godność i honor' i ch*j. A nawet jak się uprzesz, to i tak nie możesz się odwołać mimo wyraźnego pomówienia czy błędów formalno-prawnych, bo jest 'niedopuszczalność odwołania' od rozkazów dziennych xD
A wiecie co jest w tym najlepsze? DWOT się pod tym podpisał. Stwierdził że zwolnienie żołnierza na tej podstawie ma charakter uznaniowy, co oznacza przyznanie dowódcy "pewnego luzu decyzyjnego" przy wyborze sposobu rozstrzygnięcia sprawy, nawet przez zupełnie subiektywną (czyt. widzimisię) ocenę postępowania żołnierzy bez jakiegokolwiek dowodu czy dyscyplinarki.
Wychodzi więc na to, że według obowiązującego kazusu w WOT, żołnierza TSW można wyj*bać w dowolnym momencie, bez podstawy, bez dowodów, bez możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, bez postępowania dyscyplinarnego i bez możliwości odwołania.
Wystarczy, że wpisze się to zwolnienie z dupy na mocy art. 128 ust. 2 pkt 6 do rozkazu dziennego zamiast personalnego i DWOT z automatu odrzuci odwołanie bo nIeDOpuSzCZalNoŚć OdWOłaNia i ch*j. Jak coś się nie podoba to idź do sądu.
No geniusz. No k*rwa to jest tak pięknie zabetonowane że AWL może się od nich uczyć. Naprawdę czapki z głów dla prawnika który zrobił ten majstersztyk prawny.
Gratulujemy WOT za oficjalnie przekształcenie się z zakładu pracy chronionej w januszex gdzie robi się za minimalną (w skali miesiąca), nadgodziny nie istnieją, przycina się na ubezpieczeniu, gdy będziesz chory to zdechniesz z głodu bo nie pracujesz=nie zarabiasz, a szefunciu może cie wyj*bać z dnia na dzień w pełnym majestacie prawa według własnego widzimisie.
JMON
Ps. Zanim ktoś mi zacznie narzekać że Bechatka broni wociaków czy dziurawców, walka z betonową patologią ma priorytet.
Jak będziemy odpuszczać taką ch*jnie prawną, to zaczną znajdować coraz ciekawsze sposoby na prawne wydymanie podwładnych, bez znaczenia jakiej płci, czy zawodowy, TSW, DZSW czy AR.
Mimo wszystko, musze przyznać że prawnik 14ZBOT to jednak ma k*rwa łeb, bo takiego majstersztyku betoniarsko-prawnego to jeszcze nie widziałem, ale to za chwile.
Pan Pułkownik postanowił pewnego dnia bezceremonialnie wyj*bać 3 żołnierzy (z czego minimum jeden z nich wzorowa opinia, kilkanaście pochwał, kilkanaście urlopów nagrodowych, nagrody pieniężne itd) w oparciu o swoje własne przekonanie że ci żołnierze 'rażąco uchybiali podstawowym zasadom zachowania naruszając godność i honor żołnierza, nadto nie licując z powagą służby' czyli art. 128 ust. 2 pkt 6.
Co to znaczy? Jakie zachowanie pod to podciągnęli? Nie wie w sumie nikt, bo inne wyjaśnienie nie zostało oficjalnie przestawione. Doniesiono nam, że RZEKOMO poszło o jakieś zdjęcie z alkoholem na którym była puszka od piwa w izbie żołnierskiej, oczywiście żołnierze nie dostali zdjęcia aby się zapoznać czy możliwości by jakkolwiek się wytłumaczyć.
Z puszką w ręku ich nikt nie złapał, nie było żadnego dmuchania, nie wiadomo czy była pełna, czy pusta i czy to ich puszka - w izbach żołnierzy u wociaków nie raz po tygodniu z potrafi wyskoczyć z szuflady czy łóżka pusta flaszka kogoś z rotacji albo kursu, a na zdjęciu jednego z tych żołnierzy miało nawet nie być. Nie ma to dużego znaczenia dla głównego wątku, po prostu daje wam kontekst do sytuacji.
Na marginesie, co najmniej 2 z 3 zwolnionych żołnierzy miało być na tzw. stałym powołaniu i mieszkali na terenie jednostki. Znowu, według doniesień Piotr S. miał być wrogo nastawiony do takich ludzi i aktywnie walczyć aby tylko zawodowi byli codziennie. Bo to wcale nie rozpi*rdala funkcjonowania kompanii gdy jest dowódca i 6 ludzi pod nim. Ale tak jak z kwestią alkoholu - nie ma to większego znaczenia dla sprawy.
Po rozmowie miała zapaść decyzja o zwolnieniu żołnierzy i następnego dnia ukazał się stosowny punkt w rozkazie... no i właśnie tutaj zaczyna się czwarta gęstość.
No bo jak to zrobić, aby legalnie wywalić żołnierza bez podstawy, bez dowodów, bez możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, bez postępowania dyscyplinarnego i bez możliwości odwołania?
Niemożliwe? Ha, w 14ZBOT nie ma takiego słowa.
Wystarczy... wpisać zwolnienie żołnierza do rozkazu dziennego zamiast personalnego.
W przeciwieństwie do zawodowych, zwolnienie TSW do cywila nie jest jakkolwiek ujęte w UOOO. ŻZ ma wyraźnie napisane że jego zwolnienie do cywila ma być w rozkazie personalnym, o niezawodowych nie ma takiej wzmianki.
Dlaczego to jest takie sprytne? Dlatego, że rozkaz dzienny w myśl przepisów nie jest decyzją administracyjną i nie można się od niego odwołać.
A to że takie rzeczy OGÓLNIE są w personalnym? No bywa, dla TSW nie ma przepisu który to nakazuje, więc 'można' w dziennym. Nie wiesz jak się odwołać, bo nie muszą pisać żadnego uzasadnienia, po prostu wklepują 'zachowania naruszające godność i honor' i ch*j. A nawet jak się uprzesz, to i tak nie możesz się odwołać mimo wyraźnego pomówienia czy błędów formalno-prawnych, bo jest 'niedopuszczalność odwołania' od rozkazów dziennych xD
A wiecie co jest w tym najlepsze? DWOT się pod tym podpisał. Stwierdził że zwolnienie żołnierza na tej podstawie ma charakter uznaniowy, co oznacza przyznanie dowódcy "pewnego luzu decyzyjnego" przy wyborze sposobu rozstrzygnięcia sprawy, nawet przez zupełnie subiektywną (czyt. widzimisię) ocenę postępowania żołnierzy bez jakiegokolwiek dowodu czy dyscyplinarki.
Wychodzi więc na to, że według obowiązującego kazusu w WOT, żołnierza TSW można wyj*bać w dowolnym momencie, bez podstawy, bez dowodów, bez możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, bez postępowania dyscyplinarnego i bez możliwości odwołania.
Wystarczy, że wpisze się to zwolnienie z dupy na mocy art. 128 ust. 2 pkt 6 do rozkazu dziennego zamiast personalnego i DWOT z automatu odrzuci odwołanie bo nIeDOpuSzCZalNoŚć OdWOłaNia i ch*j. Jak coś się nie podoba to idź do sądu.
No geniusz. No k*rwa to jest tak pięknie zabetonowane że AWL może się od nich uczyć. Naprawdę czapki z głów dla prawnika który zrobił ten majstersztyk prawny.
Gratulujemy WOT za oficjalnie przekształcenie się z zakładu pracy chronionej w januszex gdzie robi się za minimalną (w skali miesiąca), nadgodziny nie istnieją, przycina się na ubezpieczeniu, gdy będziesz chory to zdechniesz z głodu bo nie pracujesz=nie zarabiasz, a szefunciu może cie wyj*bać z dnia na dzień w pełnym majestacie prawa według własnego widzimisie.
JMON
Ps. Zanim ktoś mi zacznie narzekać że Bechatka broni wociaków czy dziurawców, walka z betonową patologią ma priorytet.
Jak będziemy odpuszczać taką ch*jnie prawną, to zaczną znajdować coraz ciekawsze sposoby na prawne wydymanie podwładnych, bez znaczenia jakiej płci, czy zawodowy, TSW, DZSW czy AR.