Dzieciątko Zmeh
Dobra, drugi dzień roku to kolejna okazja do pośmiania się.
Rzekomo w 1 Warszawska Brygada Pancerna miało dość rozmnożenia się żołnierzy, bądź też szmuglu osoby trzeciej na jednostkę- żołnierz DZSW urodził w szatni dziecko.
Oficjalnie o ciąży nikt nie wiedział.
Wraz z upływającym czasem szydera rośnie, począwszy od imienia potomka pochodzącym od patrona jednostki, poprzez teorię o tym, co tam konkretnie zaszło, a kończywszy na pytaniach, że jak to możliwe, że kobieta przez 9 miesięcy służyła i nie rzuciła L4 "ciomżowego".
Ja od siebie mogę powiedzieć, że o ile cała sytuacja jest kuriozalna, a służba w wojsku na normalnym etacie jest średnio bezpieczna dla życia płodu, tak wynika z tego, że kobiety w DZSW zachodzące w ciąże są przenoszone do rezerwy kadrowej.
Szkoda, że tak nie jest z zawodowymi.
Rzekomo w 1 Warszawska Brygada Pancerna miało dość rozmnożenia się żołnierzy, bądź też szmuglu osoby trzeciej na jednostkę- żołnierz DZSW urodził w szatni dziecko.
Oficjalnie o ciąży nikt nie wiedział.
Wraz z upływającym czasem szydera rośnie, począwszy od imienia potomka pochodzącym od patrona jednostki, poprzez teorię o tym, co tam konkretnie zaszło, a kończywszy na pytaniach, że jak to możliwe, że kobieta przez 9 miesięcy służyła i nie rzuciła L4 "ciomżowego".
Ja od siebie mogę powiedzieć, że o ile cała sytuacja jest kuriozalna, a służba w wojsku na normalnym etacie jest średnio bezpieczna dla życia płodu, tak wynika z tego, że kobiety w DZSW zachodzące w ciąże są przenoszone do rezerwy kadrowej.
Szkoda, że tak nie jest z zawodowymi.